• Wpisów:89
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 01:17
  • Licznik odwiedzin:25 175 / 2532 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zawieszam bloga, nie wiem jak długo, ale nie mam czasu i chęci. Paa. <3
 

 
Wiem, że mnie dlugo nie bylo, ale byly swieta, a mi się nie chcialo wchodzic swieta super dostalam swoj wymarzony billet do polski Na sylwestra. Teraz jestem Na lotnisku w cork. Spadam. Paa. ;8
 

 
Hej. Dziś ostatni dzień w szkole w tym roku. <3 Nie jest źle i źle nie będzie. Zasnęłam prawie na plastyce. Dziś oglądaliśmy dużo filmów w klasie, a John zrobił najlepsze babeczki na świecie. Przyszłam do domu to leżałam na łóżku i czytałam, potem obejrzałam do końca Narnię i zasnęłam. Obudziłam się na chirurgów zeszłam na dół i nadal spałam. Taka byłam padnięta. Miałam mamie wyprasować mundurek i Martyna akurat siedziała na kanapie i kazałam się jej przesunąć jak się zaczęła drzeć to boże święty. Mam jej po prostu dość i tyle wam powiem. Psa naszego lepiej traktuje niż mnie. Tak, więc przyszła mama nakrzyczała na nią i jak poszła to powiedziałam Martynie, że ma się zamknąć i dostałam ja opieprz, za to, że jej powiedziałam, że ma się zamknąć. Wkurwiona poszłam na górę i tak się pałętałam. Gadałam przed chwilą na Skype z Tamarą, Rheą i Majką. Teraz sobie piszę z Karolem i lecę. Paa. <3
 

 
Hej. Dziś jakoś fajnie było w szkole, luźno. Jest u mnie teraz 23:40, a czuję się jak by była co najmniej 4 rano. Nie wiem czy dziś wg pójdę spać. W szkole na dużej przerwie zebraliśmy się na placu i było mega. Dziewczyny tańczyły, chłopacy śpiewali. Stałam śmiałam się z dziewczynami i naprzeciwko mnie stał Adam. Wczoraj z nim pisałam i nie najlepiej mi się pisało ze względu, że był dość zboczony, nawet jak na mnie. Po prostu szkoda słów. Masło powiedziała, że mam z nim pogadać w szkole, jasne zwłaszcza jak jest z kolegami. Zapytam się go czy nie poszedł by ze mną na randkę, ale nie tak jak w tedy, że niby idziemy, ale nie wiemy gdzie, kiedy i o której. Dobra to na bok. Chodziło o to, że ciągle czułam jak by mnie obserwował. Najlepsza była dziś Rhea i jej komentarz, że Adam wygląda jak by ręki z majtek nie wyciągał przez długi czas. Tamara nazwała jego przyrodzenie ''Ding dong''. Mega po prostu. Na francuskim oglądaliśmy fajny film o chórze. Tak to nic ciekawego się nie działo. Jutro ostatni dzień, więc życzę wszystkim fajnego dnia. Paa. <3
 

 
Hejo, dziś jest wtorek i jakoś... cudem przeżyłam. Nie lubię wtorków, jakoś od urodzenia nie za bardzo mnie lubią. W szkole nic ciekawego. O mało nie zasnęłam na starożytności. Na przerwie ja, Tamara i Rhea ćwiczyliśmy taniec, a plastiki z innej grupy, które też będą na castingach stały niby w oddali, żeby nie można ich było zobaczyć, ale my je od razu zobaczyliśmy i ustaliśmy obok siebie i zaczęliśmy im machać, a one zrobiły się czerwone i poszły. Z dziewczynami tańczymy do electric bass, ale utniemy kawałek i dodamy inną piosenkę. Tak, żeby nie było nudno. Po szkole nic. Mam ciągle wypominane dwie 3. Już by można dać spokój. Dobra, jutro pogadam z nauczycielem od plastyki, a teraz idę spać. Dobranoc. <3
 

 
Dziś nic specjalnego się nie stało. Szkoła, dom, lekcje, komp, prysznic i zaraz spać. Jejciu nie wiem co na święta dostanę, mama mówi kasę, ale ja nie chcę, bo na głupoty wydam. Niczego mi nie trzeba. Biletu do Polski na sylwestra. Jeszcze chciałabym, żeby moje rysunki znalazły się w Iławskiej galerii, ale to co pieprzą rodzice i tak im się chce, że raczej wolę załatwić to sama. Pogadam z nauczycielem od plastyki czy by napisał list polecający dla mnie. Chciałabym zrobić coś innego niż namalować kraba i go ''pokolorować'', chciałabym robić to co kocham tańczyć, ale połączyć to z farbami. Przyczepić farby do stóp i rąk i za każdym razem kiedy się poruszę farba rozpryśnie się na płótnie i będzie to nie jak jakaś ''kreska'' kiedy to jak autor mówi jest natchnieniem jego duszy bla, bla, bla. To by był prawdziwy wybuch emocji, związany z ruchem ciała, a żeby to urozmaicić to nakręcić film jak to robię i pokazać na ekranie. Było by super. Teraz lecę spać. Paa. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dziś też nie było randki i chyba wg nie będzie. Sądzę, że ma kogoś. Debil z niego taki, że szok. Dziś rano wstałam, zjadłam śniadanie posłuchałam muzyki i poszłam na trening. Jeszcze Michał mnie wkurwił, bo przesuną czas i miało być niby półtorej to piszę dziewczynom, że 30 min później, a on potem, że trening tylko godzina. Znowu musiałam pisać, ale dziewczyny nie były takie złe. Mamy już trochę choreografii, tańczymy do nowej piosenki Mariny. Taniec jest mega, a ja jestem głową całej tej choreografii. Wróciłam to siedziałam przed kompem i paliłam głupa. Przed chwilą pisałam z Jaśkiem (kolesiem z 18 Karoliny) i teraz piszę z Karolem. No nic, lecę. Paa.<3
 

 
tak, więc nie napisał. Był na fejsie raz, ale nie mnie nie było, bo jadłam obiad. Akurat w tedy ten debil musiał wejść. Dziś jest najgorszy dzień od baaaaardzo dawna. Dołowałam się do nie wiadomo kiedy. Zrobiłam lekcje i stwierdziłam, że trzeba wyjść z psem. Jak już byłam gotowa to tata przyjechał tak, że minęliśmy się w drzwiach. Jak przyszłam to się rozpętało piekło. Ojciec się wydzierał w niebo głosy, że nic nie robię, że mam wolne to powinnam posprzątać, że mama wraca w nocy z pracy i śpi w dzień, a że ojciec pracuje to mogła bym coś zrobić, że nie podłożyłam do kominka i wygasło, że nie poodkurzałam boże święty. Jeszcze się drze co zrobiłam, no to ja, że wyszłam z psem i odrobiłam lekcje, a on, że z psem to jest mój zasrany obowiązek wychodzić, że ja chciałam psa i powinnam z nim wychodzić codziennie, a nie raz na tydzień, a lekcje to ja ciągle odrabiam i jak tyle te lekcje odrabiam to powinnam mieć same 6, a nie 3 (chociaż mam tylko 2 i jedną dostałam nie z mojej winy) ciągle się darł. Bożee daj mi cierpliwość, bo jak dasz mi siłę to rozpierdolę wszystko dookoła. Nic się nie działo. Poprasowałam, odkurzyłam, gadałam z masło, oglądałam Atlantydę do końca i siedziałam cały dzień na fejsie, żeby tylko załapać się na Adama, a tu dupa. Szkoda. Jutro brejk i hip-hop. Tyle na dziś. Paa. <3
  • awatar pomaranczkania: OHHH NOOO Widzieiście to!? POLECAM!!! http://sexycity.pl/polecam/103
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Heejo. Wczoraj był jakiś taki dzień. Byłam w szkole i tak się nic ciekawego nie działo do czasów przerwy. Był piątek, więc z dziewczynami poszliśmy do Friday, ale było zamknięte, więc poszliśmy do Tesco, wiedziałam, że Adam tam będzie, w 98% jest. Ja szłam z Tamarą i Chloe rozmawiając o tym, że dla mnie wygląd jest na pierwszym miejscu, a na drugim osobowość i mówiąc to przechodziliśmy koło Adama. Patrzył się w tedy na mnie od kąt się zapytał czy nie wyjdziemy gdzieś w weekend to ciągle to robi, a ja się na niego patrzę, ale później unikam go wzrokiem, bo boję się kontaktu wzrokowego. Tak, więc trochę dziwnie się czuję mówiąc to przy nim, czuje, że go wystraszyłam. Jezu zachowuję się czasami jak skończona idiotka. W szkolę już nic ciekawego się nie stało. W domu, zrobiłam, przemeblowanie. Dość miałam tego, że jest ciągle zimno wygląda teraz znacznie lepiej. i mam więcej miejsca przed lustrem. Chciałam wczoraj, żeby Adam wszedł, ale pewnie był gdzieś na imprezie, chciałam zaczekać, bo może by wszedł, ale zasnęłam oglądając Atlantydę. Obudziłam się po 7 zobaczyłam, że laptop leży na łóżku. Od razu mi się przypomniało, że zasnąć musiałam i nie weszłam na fejsa, zobaczyć czy Adam jest. Odłożyłam laptopa i poszłam spać, chciałam dziś pospać długo, bo byłam padnięta całym tygodniem, ale nie wyszło mi to na dobre. Obudziłam się o 12.40 wypoczęta, zaraz weszłam na fejsa, po włączeniu kompa. Patrzę nie ma Adama, zjeżdżam w dół, patrzę, a on był 27 min przede mną. Jejciu Zamorduję się, nie ma go teraz, a ja ubolewam. Chciałam ubrać się w najlepsze ciuchy, wyperfumować się słodkimi perfumami, ubrać nowe kolczyki,a tu dupa. Siedzę w domu, Adama nie ma na fejsie. Masło jest wściekła na ojca Kuba (ex) to palant i tyle. Popijam jogurt i żalę się masło, a masło żali się mi. <3 Lecę, módlcie się, żeby jeszcze wszedł i napisał. Paa. <3
 

 
nie chce mi się dziś pisać.
  • awatar Gość: xd
  • awatar pomaranczkania: Zupełnie nowy FACEBOOK!!! ZAPRASZAM!!! www.sexycity.pl/polecam/103
  • awatar Gość: a jednak..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś był mega dziwny dzień. Zerwałam z Benem i teraz mnie nie lubi, ale zachował się jak dekiel. Najpierw trochę się z mną pokłócił, a jak już wiedział, że nie ma wyjścia to po prostu strzelił focha i poszedł co za debil. Tak się nic nie działo po za tym, że przechodziłam koło Adam on był ze swoimi kolegami, a ja flirciarsko drażniłam się z Rossem. Na koniec strzeliłam głupią minę do Rossa, ale Adam stał za nim, więc wyszło, że to do niego ta głupia mina. Boże co ze mnie za dekiel. Rodzice nie wiedzą co kupić mi na święta. Szczerze mówiąc to bym chciała bilet do Polski na Sylwestra, ale nie. Chcą mi dać kasę, ale ja nie chcę. Nie lubię dostawać kasy jako prezent. Dupa taka i tyle. Spadam. Paa. <3
 

 
Heejo. Dziś się nic nie działo ciekawego w szkole. W końcu mniej, więcej wiem jak zrobić zadanie z matmy. Jeszcze tylko 6 dni szkoły (nie licząc weekendu) i wolne. Już nie mogę się doczekać wstawania o 13 i ciągłego chodzenia w piżamach. Wczoraj pisałam z Adamem i umówiliśmy się na weekend. Już nie mogę się doczekać, ale jeszcze z Benem muszę, zerwać co jest szczegółem. Mega nam się wczoraj gadało na fejsie. Poflirtowaliśmy, aż poszłam, że już spałam prawie. Teraz jest online i czekam aż napisze. Idę. Paa. <3
 

 
dziś nic specjalnego się nie stało. Trochę ocen. Już wiem, co mam na półrocze z kilku przedmiotów. Nie cieszę się z matmy i starożytności, ale nie jest tak źle. Adam miał dziś napisać, jest online, ale nie napisze. Trudno. Damy radę. Masło to największa gaduła na świecie. Nie wiem jak zrobić zadanie z matmy. Dziś praktycznie na niej spałam, bo była taka muląca. No trudno. Miałam siedzieć z A na kam i nie zmyłam makijażu, żeby nie mieć takich bladych oczu, ale on nie pisze, więc niech spada. Idę zmyć makijaż i spać. Paa. <3
 

 
w skrócie ostatnie kilka dni testy poszły dobrze, w weekend odpoczełam, ciągl wpadałam na Adama i tyle. A teraz dzisiejszy dzień. W szkole myślałam, że umrę. Rano zapomniałam testu, więc musiałam się cofnąć i tata zaczekał, żebym mogła do niego pójść, a on by podpisał. Natknęłam się na A i jak przeszłam to mój wzrok był zupełnie indziej i szedł z kolegą, jak przeszłam koło niego to puścił do kolegi kom w stylu, a nie mówiłem. Jeszcze w szkole z 20 razy na niego wpadłam. Boże nie lubię mieć takiego pecha do facetów. Przyszłam ze szkoły i zrobiłam zadanie z matmy chociaż wg go nie rozumiałam, popisałam z masło, obejrzałam chirurgów i właściwie to już nic nie robiłam. Jestem na fejsie, wiem, że ten kretyn A jest dostępny. Wiedziałam, że do mnie nie napisze, a tu kurde pisze do mnie jak gdyby nigdy nic i chce na kam, ale wykąpałam się, więc wyglądam okropnie jednym słowem, więc jakoś go spławiłam i sądzę, że on myśli, że jestem jak każda romantyczna dziewczyna, bo jak przez stał do mnie pisać to go zaczęłam ignorować. Co nie jest faktem, bo ignoruję go dla tego, że jest debil i przestał mi mówić cześć i między innym, bo się do mnie nie odzywa. No nic pewnie już sobie z nim nie popiszę, ale mam nadzieję, że jutro będzie inaczej, bo mamy iść na kam. <3 Lecę. Paa. <3
 

 
uwielbiam kiedy mój chodzi mega wolno. <3 nie ma notki.
 

 
napiszę resztę jutro. <3